
Ekspansja rynku idzie w parze z rosnącą infrastrukturą europejską SHEIN, o której informowaliśmy pod koniec zeszłego roku. W pobliżu Wrocławia w Polsce firma buduje duży węzeł logistyczny i ma również wspierać europejskie marki sprzedające się za pośrednictwem jej platformy.
Od szybkiej mody po Amazon Rival
Początkowo uruchomiony jako sprzedawca czystej fast fashion w 2012 roku, SHEIN stopniowo rozszerzał działalność na kategorie takie jak uroda, dom i styl życia. Firma twierdzi, że zmiana ta była napędzana przez popyt klientów na ugruntowane i lokalne marki.
Platforma zmienia więc kierunek i stopniowo otwiera się na sprzedawców zewnętrznych. SHEIN zapewnia ruch, technologię i infrastrukturę logistyczną, podczas gdy sami sprzedawcy zarządzają asortymentem produktów, cenami i prezentacją.
Rozszerzanie się na kolejne kanały sprzedaży może jednak być dla sprzedawców internetowych mieczem obosiecznym. Chociaż SHEIN informuje, że tysiące brytyjskich firm już korzystają z platformy, integracja ich systemów może w praktyce stworzyć dodatkowe obciążenie administracyjne związane z zarządzaniem produktami, danymi i zamówieniami.
Kluczowe dane wciąż brakują
Chociaż SHEIN przedstawia swój rynek jako nową szansę dla europejskich firm e-commerce, nie ujawnił jeszcze kilku kluczowych wskaźników finansowych.
Firma nie ujawniła:
- ile przychodów generują sprzedawcy dzięki platformie,
- jaki udział w całkowitych przychodach w Europie stanowią sprzedawcy zewnętrzni,
- średni wolumen zamówień generowany przez rynek.
SHEIN daje sprzedawcom internetowym kolejną drogę do dotarcia do europejskich konsumentów. Jednak bez tych danych trudno ocenić, czy rynek stanowi komercyjnie atrakcyjny kanał sprzedaży, czy po prostu kolejne obciążenie operacyjne z niepewnymi zwrotami.




